Takich umów o tak szumnych lub ładniejszych nazwach można sobie zawierać na pęczki. I tak nic z tego nie wynika poza stwierdzeniam, że coś nastąpi "w przyszłości" czyli tak naprawdę nie wiadomo kiedy, a najprędzej ad calenadas grecas.
Partnertswo Wsch. niczego nie gwarantuje, nie zawiera żadnych zobowiązań UE na przyszłość. To raczej zachęta i cień nadziei ...



Odpowiedz z cytatem