Cytat Zamieszczone przez Łapi Zobacz posta
A na koniec pewnemu misiowi o małym rozumku rzeknę...

Przechodziłem kiedyś z plecakiem przez Wielki Wisłok, zajrzałem do cerkwi, potem na cmentarz. Ten ostatni zaniedbany okrutnie, krzyże ktoś chyba kłonicą porozwalał. W trawie znalazłem Jezusa, żeliwnego, z jakiejś hamerni dawnej, z połamaną reką. Jezus umęczony powędrowal do mojego plecaka i choc diabelnie cięzki był, zawiozłem do domu. Nie zostawiłem Go na zgubę. Oczyściłem, dorobiłem wspornik i dokręciłem rękę. Mam go do dziś. Ale ponieważ Szymon ze swoją wiarą niedawno restaurowal ten cmentarz, przyszedł czas by go oddać. Wróci na swoje miejsce... Po Bożemu.

To także część naszej spuścizny...

Szacunek do bojkowskich i łemkowskich materialnych świadectw to także szacunek do siebie i poczucie własnej wartości.

Nie stawiajmy w jednym szeregu szacunku do dzieł ludzkich rąk minionego czasu z triumfującym upamiętnieniem zła, które przyszło i pogrzebało kolory tamtego świata... Po dziesięciokroć, nie zasługuje na to...
Nie uważasz, że pora na leczenie. NFZ czyli My sfinansujemy te Twoje leczenie.
W trawie znalazłeś Jezusa jak to piszesz!
Chłopie - toż to sensacja!!! Dychał jeszcze? Cosik Ci szepnął na uszko?
A może skoro tak Diabelnie ciężki był - to może jego brat? I zabełtał Ci w tej skromnej łepetynie na tyle, że ubliżasz na bieszczadzkim forum INTELIGENCJI.

Zmów parę zdrowasiek.