Sprawa ewentualnego demontażu Szczerbca z cmentarza Orląt Lwowskich jako retorsja ukrainskich skrajnych nacjonalistów za demolkę nielegalnego pomnika na Chryszczatej to kolejny przykład neobanderowskiej aberracji. Jak pisałem, oni są wobec Polski, (przepraszam, żeby wejść w ich ton) - Lachii, skrajnie i nieprzejednanie wrodzy i niczego na poziomie europejskiej kultury spodziewać się tutaj nie można.
Sami Lwowiacy twierdzą, że gdyby im ktoś pozwolił, ponownie zaczęli by mordować.
Podobnie jak Pawelk, z trudem utrzymuję swoje emocje w ryzach w tej mierze, ale staram się przeanalizować to na chłodno.
Mój wniosek: jeśli usuną Szczerbca z cmentarza Orląt Lwowskich, to trudno, to tylko kamien, zawsze możemy go tam na nowo ustawić później. Za to nie możemy się zgodzić na upamiętnienia mogił rezunów w Polsce w formie gloryfikacji UPA. Będzie zatem awantura, może poniesiemy straty ale my nie możemy ustąpić. Ta sprawa musi mieć większy wymiar. Najlepiej by się przebiła do mediów europejskich.
Kwestia odnowienia pomnika na Chryszczatej przez Polaków w zamian za pozostawienie Szczerbca jako żadanie ukrainskie jest jawnie bezczelna, przesadnie wyakcentowana, zapewne żeby upokorzyć Polaków. Polacy mają się zgodzić i nie mają nic do gadania. Polska to nie Rosja, a polaków można się nie bać.
Nacjonaliści ukraińcy uważają Polskę za slaby kraj głupich Polaków, a masakry i polski eksodus z kresów ich utwierdziły w przekonaniu bezkarności i dziejowej misji w odbieraniu Polakom ziemi. To historyczne potwierdzenie, że nieukarana zbrodnia zatacza dużo szersze kręgi. Jak pisalem nacjonaliści będą popychać Ukrainę i Polskę do konfliktu. Uważam, że obecna sytuacja w tym kierunku zatrważająco szybko zmierza. Teren Zakierzonii jest dobrą analogią do Kosowa, ponieważ to "ich ziemie etniczne" . Ten faszystowski punkt widzenia trwa po dziś dzień. Oszołomy mówią o granicy pod Kraków, Kolbuszową, Lublin. Wniosek oczywisty - sprawy terytorialne z Ukrainą się nie zakonczyły. Konflikt pojawił się znowu.
Z etnonacjonalistami ukraińskimi nie wygramy żadnymi argumentami, bo ich nie będą słuchać. A fanatyczne poglądy prowadzą tam gdzie prowadzą.
Padł tutaj na tym forum pogląd, że najlepiej by było usunąć ten pomnik z Chryszczatej całkowicie. Jestem za tym, by resztki tego pomnika ktoś stamtąd wywiózł z pozostawieniem jednak krzyża. Zanim zacznie tam powstawać kolejny punkt zapalny stosunków polsko-ukrainskich. Im szybciej tym lepiej. Powinniśmy być nieustępliwi w kwestiach tak zasadniczych.
ps. niektórzy Ukraincy uważają skrajnych nacjonalistów za agenturę Moskwy, jednak jeśli Ukraina Zachodnia popiera banderowszczyznę w 67%, to przeczy to agenturalności Moskwy, bowiem jeśli poglądy tej grupy są tak powszechnie akceptowane, to mamy do czynienia z monolitem społecznym o konkretnym nastawieniu.



Odpowiedz z cytatem