Przede wszystkim dobrze że zginął (nie mu ziemia lekką będzie) bo w końcu znalazł się pretekst do zakończenia polsko-ukraińskiej gehenny w płd-wsch.Polsce. Gdyby nie ta śmierć to wzajemne zarzynanie się trwałoby może jeszcze parę lat. A tak to w końcu zapanował spokój.