
Zamieszczone przez
tomas pablo
...od czasu do czasu, przypatruje się temu wątkowi. Zgadam się z przedmówcą. moje wcześniejsze wypowiedzi były w podobnym tonie ( jak i zgadzam się z Szymonem, Chrisem...).Rozwalanie CZEGOKOLWIEK nic nam nie da..zawsze powstaje legenda.A ona trwa.I nie nam OSĄDZAĆ komu ten pomniczek jest postawiony.Chyba że mamy niezbite dowody.Ale nawet przestępcom należy się coś.
Możemy podniecać się, wściekać...cóz to da ?
To tak jakbyśmy nie dali wsiąknąć w ziemię tej bratobójczej krwi.A ona ciągle zalewa nam oczy.
Pozdrawiam !!
ps....cóż , bliższy mi jest umysł Dalajlamy, Jana Pawła, niż umysł kaczyńskich, maciarewiczów, giertychów etc