Lucyna ma rację patrząc z boku na to wszystko, to jest to niepojęte. Fantasmagoria.
Niby się jednamy z Ukrainą, ale na centralnym deptaku Lwowa stawiać chcą pomnik Szuchewycza, naczelnego UPA, który wydal rozkazy czystki.
W Hucie Pieniackiej (~ok 600 ofiar?) jedna się Juszczenko z Kaczynskim, a zaraz obok trwa kontr-demonstracja swobodowców w temacie wymordowanych przez Polaków i Sowietów kilku Ukrainców, to wszystko pod kamerami oczywiście.
Angora przedrukowuje zwykły ukrainski artykuł o zabytkach lwowskiego a w tekście passus , że po zakonczonej okupacji polskiej....redakcja podkreśla...
Wycieczka Ukraincow stawia w tajemnicy nielegalny pomnik na Chryszczatej, a lwowscy radni skladają interpelację - bronią go przed rozbiórką szantażując, że rozbiorą jakiś polski pomnik. Co kogo obchodzi co my w Polsce robimy człowiek zapyta...
To wszystko się dzieje na naszych oczach... te informacje pochodzą tylko z trzech ostatnich miesięcy...
Więc jest to problem akademicki? a może fantazje literackie ? Ja po ponad dwudziestu pięciu latach łażenia po szlakach widzę, że coraz mniej tej wspaniałej atmosfery wokół Bieszczad, Pogranicza jaka kiedyś była...


Odpowiedz z cytatem