No to wychodzi, że mniej więcej się zgadzamy w ocenie :)

Wkurzył mnie ten tekst o akademickich dywagacjach, a nawet co nieco wyprowadził z równowagi na chwilę - przyznaję, ale dzięki temu zmusiłem Cię do szerszej wypowiedzi i warto było :)

Co do grupy mieszających, to zawsze się zaczyna od niewielkiej liczby zdeterminowanych liderów, w przypadku Bandery... było to samo. Trzeba się temu uważnie przyglądać. Tam gdzie jest bieda, tam patologie łatwo się lęgną, a na Ukrainie bieda nie piszczy, a wyje głucho.

i to już uwaga nie do Ciebie - i nie traktować pomników UPA niefrasobliwie, wiedząc kto się za tym kryje...