No i znowu nie rozumiem....
..pewnie dlatego, że młody jestem i życia nie znam.

Stał pomnik - źle; bo coś tam, coś tam...
Deklaracja o rozbiórce - no przecież jesteśmy cywilizowani; niech zrobią to kompetentne osoby instytucje
Obelisk zostaje "rozebrany" -jedni się cieszą bo został "rozebrany" inni złoszczą że nie przyjechał dźwig i nie przewieziono go na lawecie (no właśnie -gdzie go zawieźć?) tylko ktoś go potłukł....

To ja już nic nie rozumiem...
to w końcu gdzie jest Polska racja stanu?
To jakie rozwiązanie było by dobre i satysfakcjonujące obie strony ?

...no nic nie rozumiem...
no co za naród ??
wiecznie niezadowoleni...