WP. Krzysztofie. Jestem za tolerancją, ale nie wobec faszyzmu, wobec ludobójstwa. To błedna ścieżka. Wyraziłeś pogląd przeciwny w związku z czym w toku polemiki niektóre moje argumenty musiały uderzyć cię osobiście. Jestem zasadniczy w kwestiach odpowiedzialności karnej sprawców. My ludzie tak mamy, że kiedy utożsamiamy się z poglądami sprawia nam ból, gdy ktoś nam wytknie dziury w naszym światopoglądzie. Tak samo jest ze mną, nie jestem przecież żadnym wyjątkiem.
Ale obai możemy sobie pogratulować uczciwej trudnej dyskusji.
Na koniec - nie jestem też Ukrainożercą. Na swojej drodze wiele razy spotykałem Ukrainców i nie budzi to moich żadnych odczuć, aczkolwiek nie ukrywam, że bardziej lubiłem... nadobne rozśpiewane Ukrainki :) Zaśpiewać w takim wielogłosie to wspaniale przeżycie. Gdzieś koło 1986 roku nauczyłem się sam od starszej Łemkini w Leszczynach piosenek ukrainskich spisując je ze sluchu, fonetycznie, bo wtedy żadnych materiałów nie było. Gram je i śpiewam do dziś. Bieszczady z kolei są moim drugim domem. Więc Ukraina tak - UPA - nie.
A nie a'propo, to nie moja Polska jest ciasna duszna i zaściankowa... Nasza Polska. A jednak ona tylko taką bywa. Nie jest z natury.. Jeśli ktoś mówi źle o Polsce mówię mu, żeby przestał, bo widzi tylko drobne partykularyzmy a nie całość. Moje oblicze Polski, to ludzie pierwszej Solidarności, porywający się na wielki moloch komunistycznego imperium zła w nadziei, w niesamowitej zgodzie, w radości, zjednoczeni jak nigdy wczesniej i później nie widziałem. Moze za wyjątkiem momentu pierwszych wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku, kiedy cała ta ludzka masa powiedziała jednym głosem NIE. Jak ktoś nie wierzy, niech sprawdzi frekwencję i wyniki... od 1989 roku Polska tak wiele osiągnęla. A to tylko 20 lat w ktorych nikt nam nie przeszkadzal i nas nie powstrzymywał. Ta Polska pojawia się w chwilach szczegolnych, ale ona jest. Na codzien może mieć postać uśmiechu dziewczyny w hiperkarkecie i złości policjanta z drogówki... Ale nie dostrzegajmy tylko spraw negatywnych!
Przypatrz się temu co się stało z pomnikiem UPA na Chryszczatej. Zniszczono betonowy postument z epitafium ku czci UPA. Wyrwano sześć krzyży metalowych pozostawiając jeden z figurą Jezusa.. Ktoś dał czytelne przesłanie - sanktuarium na cześć UPA w tym miejscu nie powstanie. Ale zmarłym należy się chrześcijańskie upamiętnienie.
Tak nie robią barbarzyńcy.
Nie musisz mnie przekonywać, że tamte Bieszczady były inne... Ale to se ne wrati... Wiatr zmian zabrał tamte Bieszczady do naszych wspomnień. Teraz... To już od dawna nie to samo.


Odpowiedz z cytatem