no tych map to żałowałem, bo pełny komplet był w unikalnej skali 1:25 000, sam wyrwałem je kombinując straszliwie (tajne/poufne) z Instytutu Kartografii na harcerskie papiery... Poszedł wtedy na to cały majątek biednego uczniaka z paru miesięcy. Ale już i tak brakuje czasu, żeby chodzić tak na bakier ze szczytu na szczyt. Bardziej tobie się przydadzą bo teraz też 25tek na lekarstwo...
Tego Jezusa z Wisłoka Wielkiego to ci przywiozę w czerwcu bo w maju jestem już przykuty.



Odpowiedz z cytatem