a propo nadmiaru krwi, zboczę jeszcze dalej, daleko, daleko poza Biesy...
przeczytałem artykuł o Ruandzie w GW, tam 100 tys. osób jest/ będzie sądzonych za ludobójstwo w jakiś prostych sądach wiejskich. Znaleziono taką formułę bo w zwykłym procesie orzekaliby jeszcze przez następne stulecie. Za dużo ludzi siedzi po więzieniach w wieku produkcyjnym, gospodarka ich potrzebuje.
W każdym razie murzyni sobie poradzili z tematem ludobójstwa, a Ukraina nie może do dzisiaj.
Jak powiedział niejaki Adolf H.- "Kto dziś pamięta o ludobójstwie na Ormianach?" Na Ukrainie działacze obecnej władzy sobie chyba to często powtarzają.
Wstrząsające są niektóre akapity z Ruandy (z pamięci nietrwalej)
1. Rzecz o rabunek "mnie tam nie było bo ja mordowałem jego dzieci" - z oburzeniem... wytłumaczenie pozwalajace uniknąć odpowiedzialności materialnej (cięższej w opinii zasądzonego)
2. Stara kobieta - był rząd co nakazal mordować, to ludzie mordowali, teraz jest rząd co nakazuje pojednanie, to się ludzie godzą. Zwykły człowiek nie ma żadnego wpływu...
Czy naprawdę zwykły człowiek nie ma wpływu? Ja tam lubię stoików.
3maj się Szczepan :) Do zo baczenia na szlaku :)


Odpowiedz z cytatem