(...) Nie wiem dlaczego, ale wiem że najlepszej widoczności można się doczekać zimową porą, lato generalnie skraca dystanse.
Ano ze względu na to że gorące letnie powietrze faluje... no i że zimą można trafić na zjawisko inwersji... A wtedy te 60 km to już nie Pikuj nawet a pikuś! Tatry są widoczne z odległości ponad 200 km!