Tak się składa, że ekipa, z którą jeżdżę w Bieszczady, długo debatuję za każdym razem na wyborem miejsca zakwaterowania. Najczęściej wybieramy miejscowości takie jak Cisna, Bystre, Ustrzyki, Wetlina, Wola Michowa, Komańcza... Wyboru dokonujemy pod kątem przewidywanych wypraw, ale też pewnego komfortu miejsca zakwaterowania.

Dyskusja na temat lokalizacji KIMBu przerodziła się w dyskusje na temat cen noclegów i wyżywienia, możliwości zrobienia ogniska czy wielkości "sali konferencyjnej".

Wydaje mi się, że ważny też jest aspekt ewentualnych wspólnych wycieczek pieszych w góry, a o tym w ogóle nikt nie mówi. Rzuciłem więc pomysł przejścia trasą Stałego Bywalca.

Orsini, ta trasa nie musi Ci się podobać, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś też rzuciła jakiś pomysł. Przecież nie jedziemy na KIMB, tylko po to aby biesiadować. Przede wszystkim przyjeżdżamy w maju w Bieszczady, aby pochodzić po górach. KIMB jest tylko pretekstem do wyjazdu w tym terminie.