Wszyscy jeszcze qmbinujom nad Sylwkiem, a tu proszę:P Zaczyna się rozkręcać bitwa gdziewtymrokuKIMB:D Ja jestem za Sękowcem. Tam zaczął się nowy rozdział mojego życia i mam do tego miejsca szczególny sentyment. Ani wygódki lub ich brak, ani żarcie pod nos lub za 5 km marszu, nic z tych rzeczy mnie nie wzrusza i nie przekonuje:) Tylko wspomnienia i pewna ważna sprawa. I chciałbym zaciągnąć Czarcika w pewne miejsce, o strasznej godzinie i pociągnąć dalej pewną dziwną i zaskakującą dyskusję dalej:) Tę rozmowę można prowadzić tylko tam, w rozkosznym harmidrze ptaków w przedświcie, nad mgłami nadsańskimi opadającymi przed nadchodzącym dniem... A później wrócić do rozkimbionego bractwa i się cieszyć nimi i górami potokając gardło grzdylem dobrego bimberku. O...
Pozdrawiam,
Derty


Odpowiedz z cytatem