O żadnym "sponsoringu" ze strony właściciela (zarządcy) obiektu nie może być mowy, to jasne.
Z drugiej strony jednak uważam, że sama organizacja KIMB-u jest dobrym działaniem marketingowym, przyciąga w przyszłości klientów.
Aby daleko nie szukać, wspomnę o sobie.
Ustrzyki Górne znam już od wielu, wielu lat, ale przed 2007 r. nigdy, będąc tam, nie zajrzałem do ZpC. Gdy odwiedzałem UG, wpadałem coś zjeść czy wypić do budynku obok ZpC, albo do tego baru przy głównym parkingu.
Natomiast począwszy od maja 2007 r. (VI KIMB w ZpC), ilekroć jestem w UG, zawsze zachodzę do ZpC, chociażby tylko na kawę czy piwo (jeśli to nie ja jestem kierowcą). We wrześniu br. byłem też tam dwa razy na obiedzie.
Ponadto nie przychodzę tam sam, lecz zazwyczaj w kilkuosobowym towarzystwie. I przypuszczam, że owe osoby towarzyszące (będące ze mną w ZpC 1-szy raz) też kiedyś do ZpC ponownie zajrzą, nawet już beze mnie.
Jestem na 99,99 % pewien, że gdyby nie ubiegłoroczny VI KIMB, to być może nie pamiętałbym nawet, że Zajazd pod Caryńską w ogóle znajduje się w Ustrzykach Grn.
Przypuszczam, że i inni bywalcy ostatnich dwóch KIMB-ów w UG w ZpC (2007 i 2008 ) mogą mieć podobne odczucia.
A to wszystko razem już przekłada się na większy zysk dla właściciela, chociaż przyznaję - nie jest to wymierny zysk doraźny.


Odpowiedz z cytatem