Nie ma najmniejszego problemu mogę obierać- ale nie za darmo , minimum dwa talerze
( pełne , lubie koszta ciąc - schorzenie zawodowe )
Nie ma najmniejszego problemu mogę obierać- ale nie za darmo , minimum dwa talerze
( pełne , lubie koszta ciąc - schorzenie zawodowe )
Obcięliśmy koszty, posiłek mamy zapewniony
Brus poluje, Piotr obdziera ze skóry, Iza przygotowuje warzywa, ja zapalam ognisko i gotuje się samo.
Jakby polowanie nie wyszło to proponuje plan B. Zupa z pałki wodnej z kłączami tataraku. Może uda mi się ściągnąć ogrodniczkę to nazbiera nam zieleniny na sałatkę.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 15-12-2008 o 07:44
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)