Zgadzam się z Andrzejem połowicznie. Krywe, owszem ,mogło by stanowić
problem, ale Sękowiec- why not. Ognisko, spanie w domku, to mogła by atrakcja dla dzieciątka.
Dla części dorosłych Krywe i Sękowiec to dzicz i sami nie przyjadą o dzieciach nie wspominając. Moje dzieci bywały w Krywem w lutym i przeżyły, mało tego - były szczęśliwe i bardzo zadowolone z pobytu.
Ale to już inna bajka.
Pozdrawiam
Długi