wsiadamy rano w samochody (tych nigdy nie brakuje) jedziemy-Sianki, Stary Sambor czy jak mu tam czy cokolwiek innego co tam jest tu znawcy tematu by pomogli i na wieczór wracamy o ile dalej będzie takie miodzio na granicy.
Świetny pomysł, tylko czy realny? Co o tym myślą znawcy tematu?