Z Ukrainy rezygnuję, niestety. Brak paszportu. Ale pomysł popieram, bardzo dbbry. Tak jak ten z Krywe. Ja i tak trochę zostanę w Bieszczadzie z myślą o połazęgowaniu.
Co do przewodnika, to nie jestem pewien czy Basia ma rację. Już oprowadzałem wycieczkę po Toruniu, czego bym dziś nie zrobił(mówię o grupie pow.9 osób). Zbyt dużo ostatnio u nas o tym się mówiło, i o finansowych konsekwencjach przewodnikowej samowoli. No, ale na Krywem nie spodziewam się Straży Miejskiej.