no to super :) przefajniusiasto :D
a ja karteczke zgubilam dwa razy i mimo to udalo sie wrocic do domu :) a raz karteczka mi sie trwale wkomponowala w paszport tzn oba przemokly a potem wyschly i trzeba ja bylo wyskrobywac zyletkaa nagminnie wypenianiam karteczki dla calej ekipy wiec numery paszportow byly nieraz na krzyz i tez bylo
szkoda ze nie zostawilam sobie zadnej na pamiatke... by sie potem pokazywalo mlodym jak to "za naszych czasow sie na ukraine jezdzilo"
![]()



a nagminnie wypenianiam karteczki dla calej ekipy wiec numery paszportow byly nieraz na krzyz i tez bylo
Odpowiedz z cytatem