Z jednej strony są tam ludzie którzy z tego drobnego przemytu żyją. Ale są też zorganizowane grupy przestępcze które skupują te papierosy i alkohol i wcale nie zamierzają tak łatwo odpuścić. Przemyśl słynie niestety z kombinatorów, ludzie koło 30-stki mający rentę inwalidzką nie są czymś co by przemyślaka zadziwiło. Zaczyna się nieciekawie robić, groźby i zastraszenia wobec celników, koktajle mołtowa ponoć poszły dziś w ruch. Mam kuzynkę w SG w Przemyślu, tam naprawdę nikomu nie jest do śmiechu. Każdy kto choć raz przechodził pieszo Medykę wie jak to wygląda. Z tym że dla nas jest to folklor, ot jedna atrakcja więcej a dla ludzi tam pracujących niefajne zajęcie. Wiele mrówek nawet nie próbuje szukać innego zajęcia, po co jak można od lat mieć swój ciut kozacki styl życia i być tym szemranym którego boją się sąsiedzi? Podobno już pojawili się zadymiarze którzy gdzieś mają cały konflikt, znaleźli okazję żeby zrobić sobie 'ustawkę' z policją i granicznymi.