Ja uważam, że Kunegunga po prostu niefortunnie sformułowała swoje zapytanie; prawdopodobnie chodziło jej o wskazanie niebanalnych miejsc - takich ukrytych, magicznych, rzadko odwiedzanych przez turystów, nie publikowanych w przewodnikach.
Nie atakujmy.
Dajmy szansę Kunegundzie...
Już podaję skromny namiar na pierwsze z nich -
źródełko krystalicznie czystej wody tuż za skrzyżowaniem drogi z Ustrzyk Dolnych na Zatwarnicę; po prawej stronie, jakieś może 200 - 300 metrów od rozwidlenia Zatwarnica - Ustrzyki Górne. Niepozorna rurka wystająca ze stoku. Wszyscy miejscowi czerpią tę wodę - jest znakomita.
Potrafi także leczyć bóle - przede wszystkim bóle duszy.

Mam nadzieję, że takich fragmentów bieszczadzkich poszukuje Kunegunda.