W takim kontekście dla mnie główną atrakcją Bieszczadów jest to, ze są i że się w nie wraca bo się je kocha, a nie, że się jeszcze czegoś nie widziało...
Takie "zaliczanie" atrakcji... Dziwne.
W takim kontekście dla mnie główną atrakcją Bieszczadów jest to, ze są i że się w nie wraca bo się je kocha, a nie, że się jeszcze czegoś nie widziało...
Takie "zaliczanie" atrakcji... Dziwne.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)