Poprostu część ludzi ma mniejszą koordynację psycho-ruchową.
Są w miejscach źródliskowych, zabagnionych. I całe szczęście. Nie uśmiecha mi się służbowo zap... po błocie powyżej kolan. To po pierwsze, a po drugie gdy nie ma zabezpieczń to cała okolica szlaku jest "zryćkana" przez turystów. Spójrz na goldstrasse. Pierwsze miejsce moczarowe za pomnikiem i szerokość szlaku zwiększa się kilkakrotnie. Następne po około 100 m i szlak ciągnie się od uprawy świerszczynowej po nieckę porosłą turzycą. Tam nie wejdą, bo jest jeszcze bardziej błotniście niż na szlaku.



Odpowiedz z cytatem