Carmelita, słusznie prawisz. A gdyby tak dla "starszej, bogatszej klienteli" zorganizować jeszcze transport bagażu od schroniska do schroniska, aby mogli sobie wędrować przez Bieszczady bez zbyt ciężkiego bagażu na plecach. Można chyba o tym tylko pomarzyć, bo taka usługa przerasta wyobraźnie bieszczadzkich organizatorów turystyki.
Nie widzę w ogóle żadnych "pakietów" dla turystów plecakowych. Młodsza, biedniejsza klientela i tak sobie sama poradzi.



Odpowiedz z cytatem