Lucyno - czyż nie wiesz, że na Łopiennik można iść przez Borło, wspinając się po jego stromiznach...

A z tym pieczywem to różnie jest... Są sklepiki gdzie jest jako taki wybór, są i takie, gdzie go nie ma, są sklepiki już nieczynne i są objazdowe w samochodach i to zawsze ze świeżym chlebusiem...

Dobry chleb jest z Tarnawy i Polańczyka. Czasem w robocie jak rozwożą to kupuję to i owo. I lepszy niż leski.