Cytat Zamieszczone przez Pyra.57 Zobacz posta
Lucyna chleb z szuszonymi morelami polecaj ale tylko po zejściu ze szlaku. Morelka działa przeczyszczającą i znowu trzeba będzie wrócić do wątku tojtojek na szlakach. A wycieczka po zażyciu morelek to ekobomba.
A to mnie zaskoczyłeś. Nie wiedziałam o tym. W plecaku zawsze mam opakowanie suszonych moreli, które podjadam na szlaku. Czasami podkarmiam nimi solińskie ryby. Karpie uwielbiają morelki. Nigdy nie miałam problemów. Jeżeli zaś chodzi o chlebek jest on nie tylko pyszny ale i sycący. Wystarczy dwie-trzy w sumie maciupeńkie kromeczki (odpowiednik 1 dużej) aby się nasycić. Podobnie bułeczki owsiane z miodem. 1-2, a więcej nic niechce wejść do brzuszka. Poza tym są tak smaczne, że mogę je jeść bez dodatków.