Pokaż wyniki od 1 do 10 z 142

Wątek: Bieszczady już nie są dzikie?

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Błagam przestań używać niestandardowych czcionek i kolorów. Ten Twój tekst jest prawie nieczytelny.
    W czyim imieniu przemawiasz? Mam wrażenie, że używasz pluralis majestatis.
    Po pierwsze mamy znakomite chleby w Bieszczadach. Z taką różnorodnością wypieków nie spotkasz się nawet w miastach. Polecam kołodziej z piekarni Szelców w Lesku lub chleb z morelami z Sanoka. Conajmnij dobre są chlebki z Baligrodu. Oprócz tego mamy znakomite tradycyjne wędliny z Zagórza czy z Ustrzyk Dolnych.
    Po co schroniska? W każdej wsi jest po kilkanaście gospodarstw agroturystycznych o różnym standardzie. Bez żadnych problemów po jednodniowej wędrówce znadziesz nocleg. W wielu miejscowościach są niecieszące się popularnością schroniska PTSM. Kto czeka na te zadaszone wiaty na szlakach? Ja nie. Jest ich do diabła po szlakach i na miejscach biwakowych. Kto z tego korzysta? Kilka zostanie zmodernizowanych na terenie parku i to wystarczy.
    Ścieżki poza BdPN są przeróżne. Jednego raczej nie można im zarzucić. Braku oznakowania. Raczej nie są konserwowane, część zarośniętych. Poza tym ile tych ścieżek masz na terenie gminy Cisna? Ścieżki są na terenie LP więc najpierw była droga zrywkowa, a później ścieżka.
    I najważniejsze takpięknie mówisz o ochronie przyrody, o nieinwazyjnej turystyce i żądasz wyciagów narciarskich. Dobry, naprawdę dobry przykład świętojebliwości.
    To gmina zajmować się ma gotowaniem? Być może jest źle, być może może być lepiej ale czegoś nie rozumiem. Chcesz barów mlecznych i mac czegoś tam w Bieszczadach?
    Dziwne, bardzo dziwne, non stop jestem na szlakach i poza szlakami ale ani razu nie chciał mnie rozjechać quad. Ani żadnego rowerzysty ani tyż konia.
    Kto ma zatrzymać te tłumy w Polańczyku Wasza Wysokość? Jak ja lubię ten podział. Ja prawdziwy człowiek gór i ta stonka niegodna do wędrowania po górach.
    Wybacz ale to zbiór frazesów i nic więcej i to podlanych wielkomiejskim sosikiem i brakiem znajomości realiów.
    Kuń jaki jest każdy widzi.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 28-12-2008 o 09:25

  2. #2
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    (...) Po co schroniska? W każdej wsi jest po kilkanaście gospodarstw agroturystycznych o różnym standardzie. Bez żadnych problemów po jednodniowej wędrówce znadziesz nocleg.(...)
    Z całym szacunkiem i nie żebym jakoś bardzo pragnął nowych schronisk, ale z tym "bez żadnych problemów" to gruba przesada. Bez wcześniejszej zapowiedzi i tylko na jedną noc jest ciężko, a w miejscowości na literkę W - wręcz graniczy z cudem (kiedyś był już na ten temat jakiś wątek). Poza tym schronisko to schronisko, a agroturystyka to agroturystyka - inny klimat tu, inny tam, a jeszcze inny przy ognisku pod gołym niebem (byle w miejscach do tego wyznaczonych, których jest mnóstwo - i tu niektórzy mogą mieć problem z wyborem ). Dla każdego coś miłego
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Z całym szacunkiem i nie żebym jakoś bardzo pragnął nowych schronisk, ale z tym "bez żadnych problemów" to gruba przesada. Bez wcześniejszej zapowiedzi i tylko na jedną noc jest ciężko, a w miejscowości na literkę W - wręcz graniczy z cudem (kiedyś był już na ten temat jakiś wątek). Poza tym schronisko to schronisko, a agroturystyka to agroturystyka - inny klimat tu, inny tam, a jeszcze inny przy ognisku pod gołym niebem (byle w miejscach do tego wyznaczonych, których jest mnóstwo - i tu niektórzy mogą mieć problem z wyborem ). Dla każdego coś miłego
    No właśnie Sir. Dla każdego coś miłego. Ostatnio paliłam ognisko w lesie (tu ikona pokazujaca jak bardzo się wstydzę) na Żukowie przy wiacie, której nikt chyba nie używał.
    Wetlina, Ustrzyki Górne to bieszczadzkie koszmarki. Nie brałam tego tatałajstwa pod uwagę. Zresztą w Wetlinie już masz schronisko PTTK czy cuś w tym stylu. Czy nam podoba się czy też nie powoli schroniska odchodzą w przeszłość. Gdyby nie grupy zorganizowane część z nich nawet nie przędła by cienko. Świat zmienia się i należy iść z postępem. Czas na naukę spania w jamach.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Carrmelita
    Na forum od
    08.2008
    Rodem z
    Warszawa ( Bemowo )
    Postów
    75

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    W czyim imieniu przemawiasz? Mam wrażenie, że używasz pluralis majestatis.
    Po pierwsze mamy znakomite chleby w Bieszczadach. Z taką różnorodnością wypieków nie spotkasz się nawet w miastach. Polecam kołodziej z piekarni Szelców w Lesku lub chleb z morelami z Sanoka. Po co schroniska? I najważniejsze takpięknie mówisz o ochronie przyrody, o nieinwazyjnej turystyce i żądasz wyciagów narciarskich. Dobry, naprawdę dobry przykład świętojebliwości.
    Chcesz barów mlecznych i mac czegoś tam w Bieszczadach?
    Dziwne, bardzo dziwne, non stop jestem na szlakach i poza szlakami ale ani razu nie chciał mnie rozjechać quad. Kto ma zatrzymać te tłumy w Polańczyku Wasza Wysokość? Jak ja lubię ten podział. Ja prawdziwy człowiek gór i ta stonka niegodna do wędrowania po górach.
    Wybacz ale to zbiór frazesów i nic więcej i to podlanych wielkomiejskim sosikiem ...
    Obce mi jest podejście 'pluralis majestatis' a już z pewnością łączenie tych dwóch słów w jeden zwrot . Co do 'chleba powszedniego' , nie 'podlanego wielkomiejskim sosem' ( czasami ktoś musi się doczepić o pochodzenie, żeby nie było nam, miastowym, za dobrze ) to spędziłam w Bieszczadach łącznie dopiero 36 dni ale w sklepikach wiejskich ( a nie w Lesku czy Sanoku ) kupowałam z konieczności tylko chleb biały lub bułki, bo nic ciemnego, z grubego przemiału nie było. To do modernizacji schronisk, to czekam na nie z utęsknieniem, bo stan obecnych nie napawa optymizmem na przyszłość W temacie wyciągów narciarskich, to cytuję zdanie Miejscowych, którym z pewnością nie zależy na zniszczeniu przyrody. W barach mlecznych nie jadam (bo mleku z kożuchem nie gustuję) a Mac nie istnieje w słowniku kulinarnym (choć jestem wyrozumiała, gdy małe dzieci znajomych ciągną mamusie do tych lokali). Nie dzielę ludzi na 'niegodną stonkę' i 'ludzi gór'. W ogóle ludzi nie da się jednoznacznie podzielić. Nic nie jest białe albo tylko czarne. Jedni mają siłę i chęć pocić się w górach a inni w tym czasie wolą odpoczywać u wód. Ja, w zależności od nastroju, lubię pojeździć dorożką, pomoczyć się w solance albo wspinać się samotnie na Durną i Łopiennik. Wolność Tomku ..., itd. bo 'kobieta zmienną jest' i tylko nie wiem, dlaczego, Lucyno, tego nie tolerujesz ? Tyle z autopsji.
    A kolor zielony lubię i kwita !
    Taka ze mnie kobita.
    Jeśli łaska to, do diaska,
    Rzucę rzucik w ciemniejszy
    desenik.
    Może lucyna, nerwowa dziewczyna,
    woli kolorek czerrrrwony ?

    Szczęśliwego Nowego Roku Wszystkim !
    Carrmelita
    ------------------------------------------------
    "... powoli szarzeją gniazda połemkowskich wsi,
    już ledwo widać jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi
    i w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy,
    i ile ma głów jeden koń, nie wiadomo, na mostku, wśród osin. "

    z wiersza "Zmrok" Jerzego Harasymowicza

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez Carrmelita Zobacz posta
    Obce mi jest podejście 'pluralis majestatis' a już z pewnością łączenie tych dwóch słów w jeden zwrot . Co do 'chleba powszedniego' , nie 'podlanego wielkomiejskim sosem' ( czasami ktoś musi się doczepić o pochodzenie, żeby nie było nam, miastowym, za dobrze ) to spędziłam w Bieszczadach łącznie dopiero 36 dni ale w sklepikach wiejskich ( a nie w Lesku czy Sanoku ) kupowałam z konieczności tylko chleb biały lub bułki, bo nic ciemnego, z grubego przemiału nie było. To do modernizacji schronisk, to czekam na nie z utęsknieniem, bo stan obecnych nie napawa optymizmem na przyszłość W temacie wyciągów narciarskich, to cytuję zdanie Miejscowych, którym z pewnością nie zależy na zniszczeniu przyrody. W barach mlecznych nie jadam (bo mleku z kożuchem nie gustuję) a Mac nie istnieje w słowniku kulinarnym (choć jestem wyrozumiała, gdy małe dzieci znajomych ciągną mamusie do tych lokali). Nie dzielę ludzi na 'niegodną stonkę' i 'ludzi gór'. W ogóle ludzi nie da się jednoznacznie podzielić. Nic nie jest białe albo tylko czarne. Jedni mają siłę i chęć pocić się w górach a inni w tym czasie wolą odpoczywać u wód. Ja, w zależności od nastroju, lubię pojeździć dorożką, pomoczyć się w solance albo wspinać się samotnie na Durną i Łopiennik. Wolność Tomku ..., itd. bo 'kobieta zmienną jest' i tylko nie wiem, dlaczego, Lucyno, tego nie tolerujesz ? Tyle z autopsji.
    A kolor zielony lubię i kwita !
    Taka ze mnie kobita.
    Jeśli łaska to, do diaska,
    Rzucę rzucik w ciemniejszy
    desenik.
    Może lucyna, nerwowa dziewczyna,
    woli kolorek czerrrrwony ?

    Szczęśliwego Nowego Roku Wszystkim !
    Nie toleruję pisania ewidentnych bzdur. Śmieszy mnie, gdy ktoś używa sformuowań typu wspinanie się jeżeli chodzi o zwykłe, łatwiutkie wejście na Łopiennik. W jednm masz rację nie polubiłam infantylnej Carmelity, razi mnie próba wybicia się na orginalnośc za pomocą kolorów.
    Kilka rodzajów pieczywa można kupić w każdym wiejskim sklepiku. Miejscowi, którzy chcą wyciągów daleko w tyle mają ochronę przyrody. Chcę zarabiać na turystach takich jak Ty. I bardzo dobrze, że polubiłaś Bieszczady. Dzięki temu kilkoro ludzi zarobiło.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Carrmelita
    Na forum od
    08.2008
    Rodem z
    Warszawa ( Bemowo )
    Postów
    75

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Nie toleruję pisania ewidentnych bzdur. Śmieszy mnie, gdy ktoś używa sformuowań typu wspinanie się jeżeli chodzi o zwykłe, łatwiutkie wejście na Łopiennik. Chcę zarabiać na turystach takich jak Ty. I bardzo dobrze, że polubiłaś Bieszczady. Dzięki temu kilkoro ludzi zarobiło.
    Nie zrozumiałaś mojej intencji i czepiasz się sformułowań ( jak wcześniej w przypadku ‘wyprawy’, czy butów). Nie chce Ci się czytać „między słowami”. Nie ma w Tobie cierpliwości, finezji... Wydajesz mi się pozbawiona empatii. Łopiennik i Durną wymieniłam nie ze względu na ich wysokość tylko ze względu na atmosferę na szlaku ( odludnie, samotnie, pustawo). Co do przyjemności, to zawsze za nie trzeba płacić. Z tym większą ochotą, gdy Gospodarze są serdeczni, gościnni, świetnie gotują i z pasją opowiadają o górach.
    Niestety, obcowanie z Tobą, Lucyno, na forum nie należy do oczywistych przyjemności Prawisz impertynencje, jesteś agresywna i apodyktyczna. Dyskredytujesz tych, co dopiero zapoznają się z Bieszczadami. Nie przyjmujesz do wiadomości ich pierwszej, 'gorącej' refleksji. Ona może być nośnikiem czasu i świeżym spojrzeniem na to, co jest dla innych constans. Często turyści przez porównanie zauważają sprawy dla Was, miejscowych niedostrzegalne lub rzekomo oczywiste. Wiedza o Bieszczadach to jedno a indywidualny odbiór przez każdego z nas tego miejsca, to, czasami, drugie. Ciebie to jak widzę nie interesuje … dziwne, bo Ty też żyjesz z turystów. Masz niewątpliwie duże doświadczenie, ale sposób w jaki nas o tym informujesz odstręcza i zniechęca od tego Forum. Ty nie uczysz, Ty pouczasz i ordynarnie lekceważysz ( nie odpisałabym drugiej kobiecie, nawet jeśli jej nie lubię, że jest 'świętojebliwa'. To taka 'słoma z butów' ) Niektórym Bieszczadnikom jest do twarzy z taką 'luzacka manierą’ ale Ty zwyczajnie się kompromitujesz (po osobie z taką wiedzą nie spodziewałam się tego, ale jak widać, wiedza to jedno, a dobre wychowanie to drugie ... )
    Carrmelita
    ------------------------------------------------
    "... powoli szarzeją gniazda połemkowskich wsi,
    już ledwo widać jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi
    i w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy,
    i ile ma głów jeden koń, nie wiadomo, na mostku, wśród osin. "

    z wiersza "Zmrok" Jerzego Harasymowicza

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Cytat Zamieszczone przez Carrmelita Zobacz posta
    Nie zrozumiałaś mojej intencji i czepiasz się sformułowań ( jak wcześniej w przypadku ‘wyprawy’, czy butów). Nie chce Ci się czytać „między słowami”. Nie ma w Tobie cierpliwości, finezji... Wydajesz mi się pozbawiona empatii. Łopiennik i Durną wymieniłam nie ze względu na ich wysokość tylko ze względu na atmosferę na szlaku ( odludnie, samotnie, pustawo). Co do przyjemności, to zawsze za nie trzeba płacić. Z tym większą ochotą, gdy Gospodarze są serdeczni, gościnni, świetnie gotują i z pasją opowiadają o górach.
    Niestety, obcowanie z Tobą, Lucyno, na forum nie należy do oczywistych przyjemności Prawisz impertynencje, jesteś agresywna i apodyktyczna. Dyskredytujesz tych, co dopiero zapoznają się z Bieszczadami. Nie przyjmujesz do wiadomości ich pierwszej, 'gorącej' refleksji. Ona może być nośnikiem czasu i świeżym spojrzeniem na to, co jest dla innych constans. Często turyści przez porównanie zauważają sprawy dla Was, miejscowych niedostrzegalne lub rzekomo oczywiste. Wiedza o Bieszczadach to jedno a indywidualny odbiór przez każdego z nas tego miejsca, to, czasami, drugie. Ciebie to jak widzę nie interesuje … dziwne, bo Ty też żyjesz z turystów. Masz niewątpliwie duże doświadczenie, ale sposób w jaki nas o tym informujesz odstręcza i zniechęca od tego Forum. Ty nie uczysz, Ty pouczasz i ordynarnie lekceważysz ( nie odpisałabym drugiej kobiecie, nawet jeśli jej nie lubię, że jest 'świętojebliwa'. To taka 'słoma z butów' ) Niektórym Bieszczadnikom jest do twarzy z taką 'luzacka manierą’ ale Ty zwyczajnie się kompromitujesz (po osobie z taką wiedzą nie spodziewałam się tego, ale jak widać, wiedza to jedno, a dobre wychowanie to drugie ... )
    Pani przebacz mi. Jam wiejska baba bieszczadzka ot co. Wychowali mnie pod Berną, nauk nie pobierałam itd więc słoma wychodzi mi z butów.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Postów
    575

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Ot i mamy nowy konflikt... A były święta, były życzenia na Nowy Rok... Ale przecież święta sobie, a codzienność sobie, nieprawdaż... Przykre. Przyznam się, że coraz rzadziej pisuję na forum i ... coraz rzadziej do niego zaglądam. Takie niemerytoryczne utarczki słowne mnie zniechęcają, kompletnie nic nie wnoszą i wielce obniżają poziom dyskusji. Skoro nie chce się wam - "wszystkowiedzącym" zaglądać na forum np. onetu nie czyńcie, proszę, tego tutaj. Tym, którzy znają się na wszystkim życzę jeszcze więcej "wszystkowiedzenia"....

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Bieszczady już nie są dzikie?

    Oj, Wojtku -masz świętą rację !! zgadzam się całkowicie...też czasem dla rozbawienia zaglądam, przeglądam.Dziwne, że gdzie 2 Polaków , tam 3 opinie.Udowadnianie, ze ktoś jest lepszy.Mądrzejszy...etc etc. Nawet kłócenie się o chlebek !....
    Ale wracając do tematu-uważam , że biesy przestają być dzikie.znam je trochę lat.Poznałem w ostatnim nieomal momencie dzikości.Wyjeżdżałem z paczką znajomych, na 2-4 tyg.lazło się w las, z lichymi namiocikami.Dziś to nie do pomyślenia, by tak na dziko koczować przez parę tyg.Gdzieś nad Sanem, Sinymi Wirami.Gdy siekiera stanowiła o być albo nie być..( nie używało się butli z gazem !! ).W sklepach-nielicznych- właściwie prawie nic nie było ( chleb był-co 2-3 dni).Na szlakach prawie nikogo ( nie mówie tu o Połoninach, okolicach Polańczyka,Cisnej itd).Ale to się nie wróci !!
    Dziś znam parę miejsc, w które się zapuszczam, i jest jeszcze taki klimacik.Ale to nieliczne skanseny.Ale są.
    a komuś , kto pragnie czegoś takiego -polecam naszych wschodnich sąsiadów.Karpaty Ukraińskie, Gorgony.Albo Słowacje (ale tylko fragmenty..)
    Obok też jest cudne Pogórze Przemyskie.Może mniej urokliwe, ale dzikie jeszcze.Bez szlaków, stonki, śmieci....
    Pozdrawiam !

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Już po zimie... ale nie na Pikuju
    Przez Wojtek Pysz w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 81
    Ostatni post / autor: 12-04-2016, 03:36
  2. Bieszczady przestają być dzikie
    Przez mapiot w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 238
    Ostatni post / autor: 23-12-2010, 23:14
  3. Dzikie Bieszczady, a co to?
    Przez Barnaba w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 98
    Ostatni post / autor: 15-03-2008, 22:29
  4. Karawan już nie pojedzie
    Przez bertrand236 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-04-2005, 09:19
  5. Nie ma już śmigła nad biesami...:(
    Przez Jabol w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-03-2005, 12:17

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •