.... A gdyby tak dla "starszej,....zorganizować jeszcze transport bagażu od schroniska do schroniska, aby mogli sobie wędrować przez Bieszczady bez zbyt ciężkiego bagażu na plecach.....
Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju;po pierwsze nie "starszej",a po drugie nie ma nic przyjemniejszego jak nosić własny bagaż,uwierz można się w ten sposób dowartosciować
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz