No to ja tak w zarzewiu dyskusji wtrącę swoje: ja to bym chciała, żeby po Bieszczadach tramwaj kursował a na kazdym szczycie był przystanek. A gdyby mi się chciało wysiąść z tego tramwaju to żeby mnie w lektyce nieśli...no i żeby wszystko było zadaszone - bo przecież słońce piecze, deszcz może padać a i ptak na... I żeby od razu jak wysiądę kelener do mnie leciał (najlepiej w stroju bojkowskim) i serwował mi kiszone rydze albo inksze miejscowe rarytasy, a jak mi się znudzą to żeby mi przyniósł ścierwo w bułce z McJakiegoś tam , który byłby na każdym pagórku. No i żeby trawę siali bardziej zieloną a wszystkie szlaki żeby były wyłożone kostką brukową z krawężnkami malowanymi na biało (na moją cześć). Aaaaa no i zeby były toj toje co 200 metrów, a co 500 kabina prysznicowa. No i najważniejsze - ZEBY ZADEN NIEPRAWDZIWY BIESZCZADNIK MI PO SZLAKU NIE ŁAZIŁ!!!! Niech sobie siedzi gdzieś na dole, bo co ona tam kurde o Bieszczadach wie!!!
![]()



Odpowiedz z cytatem