Z Tarnawy nie próbowałam. Rozsmakowałam się w leskich bułeczkach owsianych z miodem. Bardzo lubię pieczywo Jadczyszyna z Sanoka. Szczególnie chlebek z suszonymi morelami. Jedyne co mnie trochę szokuje to cena owego chlebka. Około 4 zł za bocheneczek wielkości dwóch małych bułek. Mają także pyszne chleby: dziadunia, babuni, na zakwasie, szwajcarski, litewski, wiejski. Z chelbkiem z foremki z Baligrodu znakomicie smakuje maczanka. Szelcom najlepiej wychodzi wg mnie chleb pasterski na jogurcie i słowiański=podpłomyk.
Czasami specjalnie z grupami zatrzymuję się przy sklepikach po pieczywo. Bywa, że przy wyjeździe goście życzą sobie pobyt w firmowych sklepach i jako prezenty zabierają do domu nasze chlebusie i bułeczki. I to hurtowe ilości zapakowane z firmowe, papierowe torby.


Odpowiedz z cytatem