Nie zrozumiałaś mojej intencji i czepiasz się sformułowań ( jak wcześniej w przypadku ‘wyprawy’, czy butów). Nie chce Ci się czytać „między słowami”. Nie ma w Tobie cierpliwości, finezji... Wydajesz mi się pozbawiona empatii. Łopiennik i Durną wymieniłam nie ze względu na ich wysokość tylko ze względu na atmosferę na szlaku ( odludnie, samotnie, pustawo). Co do przyjemności, to zawsze za nie trzeba płacić. Z tym większą ochotą, gdy Gospodarze są serdeczni, gościnni, świetnie gotują i z pasją opowiadają o górach. Niestety, obcowanie z Tobą, Lucyno, na forum nie należy do oczywistych przyjemności Prawisz impertynencje, jesteś agresywna i apodyktyczna. Dyskredytujesz tych, co dopiero zapoznają się z Bieszczadami. Nie przyjmujesz do wiadomości ich pierwszej, 'gorącej' refleksji. Ona może być nośnikiem czasu i świeżym spojrzeniem na to, co jest dla innych constans. Często turyści przez porównanie zauważają sprawy dla Was, miejscowych niedostrzegalne lub rzekomo oczywiste. Wiedza o Bieszczadach to jedno a indywidualny odbiór przez każdego z nas tego miejsca, to, czasami, drugie. Ciebie to jak widzę nie interesuje … dziwne, bo Ty też żyjesz z turystów. Masz niewątpliwie duże doświadczenie, ale sposób w jaki nas o tym informujesz odstręcza i zniechęca od tego Forum. Ty nie uczysz, Ty pouczasz i ordynarnie lekceważysz ( nie odpisałabym drugiej kobiecie, nawet jeśli jej nie lubię, że jest 'świętojebliwa'. To taka 'słoma z butów' ) Niektórym Bieszczadnikom jest do twarzy z taką 'luzacka manierą’ ale Ty zwyczajnie się kompromitujesz (po osobie z taką wiedzą nie spodziewałam się tego, ale jak widać, wiedza to jedno, a dobre wychowanie to drugie ... )
Pani przebacz mi. Jam wiejska baba bieszczadzka ot co. Wychowali mnie pod Berną, nauk nie pobierałam itd więc słoma wychodzi mi z butów.