zgadza się.Postępu nie da się zatrzymać. Te góry się zmieniają, co sam obserwuje od tylu, tylu lat.Zwłaszcza ostatnie kilkanaście lat, ten postęp jest widoczny.A "romantyzm" tych gór zna każde z nas.Wiecie, często się zastanawiałem, po co mi one ? Dlaczego nieodparcie wracam tam niemal co roku ?..znając TYLE miejsc na świecie.(..może i ładniejszych, bardziej zapierających dech..).Parokrotnie już ( zwłaszcza po deszczowym pobycie !) -mówiłem-basta ! Dość !! ostatni raz ...I co ?? ..guzik, wytrzymywałem góra-2-3 lata .Dziś wiem, że na ile starczy mi sił, będe łaził.Wiem, że TO JEST moje miejsce na ziemi.A każdy powinien takie mieć.Swój Otryt, swoje Połoniny,Sine wiry...itd.
Zgadza się-każdy ma też swoją wizje tego miejsca.Jak i swoje wspomnienia.
a dzikość ?..czasem to proste-wystarczy nie śmiecić, nie wywalać foli po batonikach, flaszek po napojach i jak ktoś się wysr...w krzakach, zakopać po sobie. A na szlaku-bądżmy mili dla siebie.Na forum możemy się spierać o rzeczy ważne i o duperele.Bo siedzimy sobie w ciepełku i wygodnie.