Wracając do tematu dzikości Bieszczadów:
Znalezione na bieszczady.net.pl
Szkodliwa ferma ? 06-01-2009 08:19
Ferma danieli powstaje w parku krajobrazowym w Smolniku w Bieszczadach. Jak twierdzą przyrodnicy i miłośnicy gór zniszczony został obszar chronionego krajobrazu w otoczeniu jedynej w Bieszczadach bojkowskiej cerkwi - jednej z największych atrakcji regionu. W Smolniku zbudowano ciągnące się całymi kilometrami ogrodzenie z metalowej siarki chronione dodatkowo "elektrycznym pastuchem". Krajobraz został zeszpecony, bo prawo nie chroni cennych przyrodniczo i historycznie miejsc. Straty poniosło też środowisko naturalne, przecięty został ważny korytarz ekologiczny uważa Wojciech Śmietana z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk. Tymczasem jak powiedział nam wójt gminy Lutowiska - samorząd nie mógł nic w tej sprawie zrobić bo inwestycja jest zgodna z prawem.
ŹRÓDŁO: Radio Rzeszów
Rozbawiają mnie tłumaczenia ,że samorząd nic nie mógł zrobić. Zgodnie z prawem każdą inwestycję ,która oddziaływuje na środowisko można zablokować tyle tylko ,że trzeba chcieć. Każda z bieszczadzkich gmin ma w strategii ochronę obszarów cennych przyrodniczo( co jest jednoznaczne z ochroną cennego przyrodniczo krajobrazu) ale jak w jakiś teren wchodzi np. Natura 2000 to gminy protestują bo podobno nie można będzie tam inwestować. Ciekawostką jest ,że są to tereny łowieckie z dala od wszelkiej infrastruktury jak np "Moczary" , które są proponowane do Natury 2000.
Załącznik nr 1
do Uchwały Rady Gminy w Czarnej
Nr XV/154/2008
z dnia 14 listopada 2008r.
Uzasadnienie do opinii Rady Gminy w Czarnej w sprawie wyznaczenia dodatkowego obszaru Natura 2000 na terenie gminy.
Projektowane wyznaczenie dodatkowego obszaru specjalnej ochrony ptaków NATURA 2000 oraz obszarów strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (oficjalnie zgłoszone przez Rząd RP do Komisji Europejskiej) pn. Moczary zakłada objęcie części powierzchni naszej gminy. Wynika to m.in. z art. 25 projektowanej ustawy o ochronie przyrody, zakładającego ochronę określonych typów siedlisk i gatunków, z tego wilka, niedźwiedzia, rysia, itd. poprzez wprowadzenie dużych obszarów ochronnych.
Bieszczady, ze względu na swe unikatowe w skali europejskiej walory przyrodnicze, to wysokiej klasy tereny turystyczne. W swojej strategii gmina przyjęła rozwój turystyki jako czynnik decydujący o jej pomyślności, dlatego wszelkie próby ograniczenia działalności w tej branży nie mogą zostać zaakceptowane.
Niepokojący jest fakt, że projektodawca zmian de facto lekceważy głos samorządów, nie uzależniając decyzji o wprowadzeniu zmian w Sieci NATURA 2000 od ich opinii, a przecież to samorząd jest gospodarzem terenu gminy a zarazem rzecznikiem interesów jej mieszkańców i dlatego powinien mieć możliwość współdecydowania o ich przyszłości.
Wprowadzenie dodatkowych obszarów zniechęci do aktywności na tym terenie potencjalnych inwestorów, ponieważ wydłuży i skomplikuje i tak już czasochłonne procedury inwestowania. Bieszczadzkie gminy od lat są zaliczane do rejonu zagrożonego strukturalnym bezrobociem. Utrata każdego miejsca pracy powoduje pogłębienie problemów społecznych w skali niespotykanej w innych regionach kraju, ponieważ trudne górskie warunki wymagają ponoszenia większych kosztów dla utrzymania choćby minimalnego poziomu egzystencji. Poszerzenie obszaru o nowe atrakcyjne pod względem gospodarczym tereny, przyczyni się do wzrostu bezrobocia i dalszej pauperyzacji miejscowej ludności, gdyż niemal cała sfera produkcyjna gminy związana jest z przetwórstwem drzewa i gospodarką leśną.
Zważywszy na fakt, że zdecydowana większość obszaru gminy jest już objęta różnymi skutecznymi formami ochrony przyrody oraz na to, iż koszty społeczne poszerzenia obszaru Sieci będą niewspółmiernie wyższe niż ewentualne korzyści, opinia Rady Gminy w Czarnej o zwiększeniu na naszym terenie obszaru Sieci NATURA 2000 pozostaje w tej kwestii jednoznacznie negatywna.


Odpowiedz z cytatem