
Zamieszczone przez
nieprawdziwy bieszczadnik
Bieszczady nie są dzikie od dawna. Przypuszczam, że większość z owych "prawdziwych bieszczadników" nigdy nie widziała prawdziwie dzikiego terenu, takiego jak choćby ogromne połacie Syberii. Bieszczady dzisiaj to góry poprzecinane wzdłuż i wszerz cywilizacją, zaś dorabianie sobie romantycznej ideologii jest jak najbardziej ok - póki ma to sens tylko dla samego siebie.
A mnie osobiście nie pociągają góry całkiem dzikie, takie jak na Syberii, ale takie jak to pięknie napisał mój kolega "w jakich kosi się siano". Gdzie w ciągu kilkuset lat wykorzystywania gór w ekstensywny sposób gospodarczy - wypas owiec, koszenie łąk, budowa drewnianych szałasów człowiek żył przez wieki w harmonii z przyrodą.
Takie góry ciągle jeszcze spotykam za wschodnią granicą i dlatego tak bardzo lubię tam wyjeżdżać.
Niestety i tam tego typu gospodarka odchodzi w przeszłość.
Bieszczady i inne polskie góry już dawno nie są takie. Przyczyn jest wiele - począwszy od wysiedleń w latach 40, celowe niszczenie cerkwi i domów, aż po współczesną cywilizację, która nie zna ograniczeń i hamulców.
Też uważam ze "zakapiorzy" to produkt komercyjny.
Nie wiem natomiast coś się czepił akurat vm2301.
On przecież w żadnym miejscu nie napisał, że pociąga go komercja. Czytając od dawna Jego wypowiedzi widzę, że ma spojrzenie na góry podobne do mojego chciałby je mieć tylko "dla siebie".
Z oczywistych przyczyn wiemy że to niemożliwe.
Ale chcemy aby jeszcze przez chwilę odwrócić nieuchronny bieg czasu i aby jeszcze na chwilę Bieszczady (i inne góry) pozostały dla nas trochę bardziej dzikie niż będą za rok czy dwa, kiedy spece od turystyki i promocji wyliczą ich "recepcyjność", "chłonność" czy inne parametry.
Mi prawdę mówiąc na te określenia chce się wymiotować.
Ale ja nie jestem specjalistą od turystyki lub od promocji.
A co do okreslnia "bieszczadnik" - nadaje je automat (program obsługujacy forum) po przekroczeniu ilosci 20 postów na forum, wiec nie wiem o co się tak ciskasz.
Pozdrowienia
Basia