Zastanawia mnie fakt co było w Solinie w latach 60, byłem jako mały szkrab w 1968 roku na zakończenie budowy tamy, potężny plac budowy olbrzymia ilość sprzętu i hotele robotnicze z których teraz poprzerabiano na hotele. I gdzie ta dzikość. Masa ludzi pracujących mimo ze to końcówka budowy. Chyba jakoś pomyliły Ci się okresy. Kiedy zalano zbiornik wtedy zgadzam się że mogło być dziko , przyjemnie i cicho.