Strona 8 z 12 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 125

Wątek: Myśliwi

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar kamil.zeglarz
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    163

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Psy rozszarpują dzika. "Film to dowód na profesjonalizm myśliwych"

    Sebastian Furtak

    2010-12-20, ostatnia aktualizacja 2010-12-20 20:24

    Bardzo brutalny film z polowania umieścili na swoich stronach internetowych myśliwi z okolic Zielonej Góry. Widać na nim rozszarpywanego przez cztery psy młodego dzika. Mimo, że zwierzę bardzo cierpi myśliwi są z siebie wyjątkowo zadowoleni.



    Fot. kadr z filmu Myśliwy zwleka z dobiciem osaczonej zwierzyny


    Fot. kadr z filmu Zadowoleni uczestnicy polowania


    ZOBACZ TAKŻE


    Na film natrafili członkowie Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals" z Gdyni.

    - Na koncie użytkownika, który dodał klip było wiele filmów o podobnej tematyce. Był tam między innymi film z okazji rocznicy utworzenia koła łowieckiego z okolic Zielonej Góry, w który wmontowano fragmenty z szarpiącymi dzika psami. Najwyraźniej myśliwi uznali, że jest się czym chwalić - mówi w rozmowie z TOK FM Ewa Rudzińska.

    Animalsi napisali skargę do związku łowieckiego. Nie dostali odpowiedzi. Jedynym efektem interwencji było zniknięcie filmu z sieci. Reporter TOK FM rozmawiał z szefem OZŁ z Zielonej Góry, który stwierdził, po obejrzeniu film, że jest pod ogromnym wrażeniem profesjonalizmu osób biorących udział w polowaniu.

    Poprosiliśmy o komentarz ludzi, którzy na co dzień zajmują się zwierzętami. Witold Ciechanowicz, leśniczy z Trójmiasta, mówi, że choć film jest wstrząsający to niestety pokazuje prawdę. - Tak wyglądają polowania - tak wygląda rzeczywistość. Niestety szczucie dzikich zwierząt psami jest oficjalnie dopuszczoną metoda łowiecką w Polsce - przyznaje.

    Podobnie myśli Michał Targowski, dyrektor gdańskiego ZOO. - Dla mnie jako laika to paskudne, choć można się domyślać, że polowanie to nie jest niewinna zabawa.

    Pytanie czy dzik powinien tak długo czekać na dobicie? Trudno się spodziewać by zachowanie myśliwych spod Zielonej Góry potępili koledzy z innych kół łowieckich. To niezwykle solidarna grupa, które wszelkie zastrzeżenia do tego osobliwego hobby odbiera jako zamach na "świętą tradycję". Zresztą twierdzą, że w ten sposób regulują populację dzikich zwierząt. Być może gdyby zimą ich nie dokarmiali natura sama potrafiłaby o to zadbać. Zresztą chyba nikt po obejrzeniu filmu nie ma wątpliwości, że śmierć zamęczonego dzika to dla myśliwych po prostu świetna zabawa.


    Źródło: Tokfm.pl
    ------------------------
    http://www.openbsd.org

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Żaholecki las
    Postów
    454

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    narzekacie i pieprzycie o niczym , bo nie macie odniesienia jak jest w innych krajach , po prostu nie jest zle jednak mogloby byc lepiej
    woodcraft is life craft

  3. #3

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez krakowianin26 Zobacz posta
    Podobnie było z łosiami, obcięli populacje do 1500 sztuk, zostały same osobniki o najgorszych genach, czytaj bez fajnego poroża(badylarze)
    Tyle, że to stało się bardzo dawno temu - bodajże w XIX w., kiedy hodowla myśliwska dopiero raczkowała. Przypominam, że ponowne wprowadzenie łosia na większość terenu Polski to właśnie zasługa myśliwych.

  4. #4

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez WojtekR Zobacz posta
    Myśliwy = morderca. Koniec. Kropka!
    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    Zakładając, że myśliwy, to ten co zabija choć nie musi, a więc robi to dla przyjemności - zgadzam się w 100%.
    Ależ musi. Nie rozumiem, dlaczego "przymus" redukujesz do biologicznego utrzymania się przy życiu. Zresztą nawet jaskiniowcy nie musieli polować - mogli się żywić samymi roślinkami, względnie przenieść się w okolicę, gdzie było to możliwe.
    Prawdziwy myśliwy nie poluje dla żadnej "przyjemności" - a w każdym razie nie bardziej, niż ten, który bez polowania by nie wyżył. Łowiectwo elitarne było jak świat światem zawsze szkołą wojskową. Dlatego bezkrwawe łowy nigdy nie zastąpią polowania.
    Ponadto pamiętajmy, że gdyby zakazać polowania elitarnego, to po prostu znikłaby grupa, której zależy na utrzymywaniu wysokich stanów zwierzyny - a wraz z nią znikłaby i sama zwierzyna, bo leśnicy i producenci rolni nie będą tolerowali szkód, wyrządzanych przez zwierzęta.

    Inna zupełnie sprawa, że dziś łowiectwo elitarne zwyrodniało - ale mamy takie łowiectwo, jakie mamy elity. Towarzyszy z b. PZPR i biznesmenów z najdroższymi strzelbami - łowców trofeów, którzy traktują polowanie jak pójście do hipermarketu, i którym nawet przez myśl nie przejdzie, że jak oni mają tyle kasy, to mogliby nie przyjść do domu bez taaakiego trofeum. Stąd te ambony przy paśnikach i lizawkach. Niedawno czytałem, jak to pewien "myśliwy" oskarżył firmę, organizującą safari, bo nie udało mu się upolować na nim słonia czy bawołu. Po prostu śmiech pusty mnie ogarnął. Jemu pomyliła się cena polowania z ceną trofeum. Myślał, że ma gwarancję nie tylko trafienia na zwierzynę, ale jeszcze niespudłowania...
    Ma się rozumieć, że tacy ludzie nie mają nawet pojęcia, że łowiectwo to przysposobienie wojskowe. Ale takie to mamy czasy. Dawniej turystyka górska też była dla prawdziwych elit - dziś dla każdego, kto jest gotów odpowiednio zapłacić. I żeby zapłacił, konieczne jest odpowiednie obniżenie poziomu.

    Ja należę do innego pokolenia, które fascynowało się właśnie łowiectwem jako zaprawą wojskową, kiedy ludzi, którzy wybierali twarde życie - np. w Bieszczadach - autentycznie szanowano i kiedy techniki przetrwania to było coś więcej, niż pomysł na imprezy integracyjne (inna sprawa, że wtedy też łowiectwo znajdowało się w gestii towarzyszy szmaciaków, a jego prawdziwi miłośnicy mogli raczej tylko bawić się w polowanie).

    Na zwierzęta też wtedy patrzono inaczej - wtedy ludzie wierzyli, że możliwe jest tworzenie więzi międzyludzkiej i nie potrzebowali surogatów w postaci więzi ze zwierzętami - co jest głównym powodem ataków na myślistwo jako takie. Nie oszukujmy się - w społeczeństwie opartym na zasadzie "człowiek człowiekowi wilkiem" ludzie poszukują kogoś przyjaznego - a ponieważ to nie może być człowiek, który z zasady jest wrogiem, więc może to być tylko zwierzę. I potem oburzamy się, że zwierzę, które dla nas jest członkiem rodziny i jedynym prawdziwym przyjacielem, ktoś inny traktuje po prostu jako zdobycz.

    Innym słowem - proponuję oddzielić krytykę myśliwych od krytyki łowiectwa elitarnego jako takiego.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 20-05-2011 o 22:41

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Krasne koło rzeszowa
    Postów
    28

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Tyle, że to stało się bardzo dawno temu - bodajże w XIX w., kiedy hodowla myśliwska dopiero raczkowała. Przypominam, że ponowne wprowadzenie łosia na większość terenu Polski to właśnie zasługa myśliwych.
    Z tego co ja wiem wyrok na łosie padł w latach 70 (moze 80) XX wieku. Ile można raczkować? Zresztą wiekszość mysliwych tak sie zna na przyrodzie że same jastrzebie widzi w lasach i na polach.
    Wg mnie każdy mysliwy powinien zaliczyć kurs ekologii na poziomie akademickim.

  6. #6

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Ad3. Po to jest myślistwo,ale mu nie wychodzi.Kontrola nad populacją dzika i lisa została utracona,myśliwi nie wywiązują się z obowiązków.Kontrola nad populacją jelenia została wypaczona,zostały strzelone najwartościowsze,dorodne byki,na trofeum.Ostały się młodziaki oraz byki co najwyżej przeciętne czyli selekcja jest negatywna.Patrząc na całokształt myślistwo powinno zostać zreformowane albo zlikwidowane.
    1. Jak chcesz przywrócić kontrolę nad populacją np. lisów i dzików bez "użycia" myśliwych ? - przecież to ogromna ilość zwierząt (rocznie) do odstrzału.
    2. Jeżeli chcesz zlikwidować myślistwo, to kto będzie strzelał do zwierząt powodujących szkody na polach ? - rolnicy ?, ekolodzy ?, leśnicy ?...
    Mnie się wydaje, że 70-80% myśliwych nie nadaje się do tego hobby - ale "selekcja" kandydatów pozostawia wiele do życzenia - cały system jest chory, PZŁ (w obecnej formie) to taki sam przeżytek jak PZPN -ale zbyt wiele osób ma interes w tym, aby to nadal funkcjonowało w takiej formie.
    Myśliwi, tak jak wojsko, są i będą potrzebni - ale błąd tkwi już w systemie "rekrutacji", szkoleń itp. - zresztą w obydwu instytucjach...
    PS.
    Pozdrawiam po dłuższej nieobecności na forum !!

  7. #7
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez Szczepan Ł. Zobacz posta
    1. Jak chcesz przywrócić kontrolę nad populacją np. lisów i dzików bez "użycia" myśliwych ? - przecież to ogromna ilość zwierząt (rocznie) do odstrzału.
    2. Jeżeli chcesz zlikwidować myślistwo, to kto będzie strzelał do zwierząt powodujących szkody na polach ? - rolnicy ?, ekolodzy ?, leśnicy ?...
    Mnie się wydaje, że 70-80% myśliwych nie nadaje się do tego hobby - ale "selekcja" kandydatów pozostawia wiele do życzenia - cały system jest chory, PZŁ (w obecnej formie) to taki sam przeżytek jak PZPN -ale zbyt wiele osób ma interes w tym, aby to nadal funkcjonowało w takiej formie.
    Myśliwi, tak jak wojsko, są i będą potrzebni - ale błąd tkwi już w systemie "rekrutacji", szkoleń itp. - zresztą w obydwu instytucjach...
    PS.
    Pozdrawiam po dłuższej nieobecności na forum !!
    Naturalnym kontrolerem populacji lisów była wścieklizna,w czasach sprzed masowych szczepień ilość lisów wahała się od 30-60 tysięcy,teraz jest 220tys i rośnie.Nie wiem,czy nie lepiej było zostawić w spokoju tą wściekliznę,są już nowoczesne,bezbolesne szczepionki,trzeba by skalkulować ponownie,nie upieram się.Widać wyraźnie że myśliwi sobie nie radzą z kontrolą populacji lisa,a dlaczego tak jest to osobny temat.Gdzieś czytałem że wtedy gdy powinno się strzelać lisa, akurat jest sezon na "coś tam" i myśliwi zajęci,a jak zabierają się za lisa to już jest "po ptokach" i musieliby wtedy strzelać z maszynówki dla osiągnięcia efektu regulacyjnego.Poza tym nabój kosztuje 8-11zł a skórka 6-7.Ale ważne jest to że lis się "urwał" i tyle.

    Jeśli chodzi o szkody rolnicze,leśne to uważam że nie są one na tyle istotne,żeby państwo nie mogło bez szemrania zapłacić,poza tym część ryzyka powinni rolnicy/leśnicy wkalkulować w swój/nasz biznes.Ja zresztą nie neguję potrzeby regulacji,twierdzę tylko że skoro sobie myślistwo nie radzi trza je naprawić (najpierw), a jak się nie da to zlikwidować.W istniejącej formie nic nam po nim.

    PS Witaj,dobrze że wpadłeś,z Tobą się elegancko kłóci
    Ostatnio edytowane przez Browar ; 27-12-2010 o 19:58
    Pozdrav

  8. #8

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Naturalnym kontrolerem populacji lisów była wścieklizna,w czasach sprzed masowych szczepień ilość lisów wahała się od 30-60 tysięcy,teraz jest 220tys i rośnie.Nie wiem,czy nie lepiej było zostawić w spokoju tą wściekliznę,są już nowoczesne,bezbolesne szczepionki,trzeba by skalkulować ponownie,nie upieram się.Widać wyraźnie że myśliwi sobie nie radzą z kontrolą populacji lisa,a dlaczego tak jest to osobny temat.Gdzieś czytałem że wtedy gdy powinno się strzelać lisa, akurat jest sezon na "coś tam" i myśliwi zajęci,a jak zabierają się za lisa to już jest "po ptokach" i musieliby wtedy strzelać z maszynówki dla osiągnięcia efektu regulacyjnego.Poza tym nabój kosztuje 8-11zł a skórka 6-7.Ale ważne jest to że lis się "urwał" i tyle.
    Pozwól, że pozostanę jednak zwolennikiem "szczepień" lisów - przyjęcia serii zastrzyków, albo zachorowania na wściekliznę, nie życzył bym nawet temu, który z workiem na plecach pędzi przez knieje do ambony postawionej tuż obok paśnika...
    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Jeśli chodzi o szkody rolnicze,leśne to uważam że nie są one na tyle istotne,żeby państwo nie mogło bez szemrania zapłacić,poza tym część ryzyka powinni rolnicy/leśnicy wkalkulować w swój/nasz biznes.Ja zresztą nie neguję potrzeby regulacji,twierdzę tylko że skoro sobie myślistwo nie radzi trza je naprawić (najpierw), a jak się nie da to zlikwidować.W istniejącej formie nic nam po nim.
    Po pierwsze - to państwo (a więc my wszyscy) ma większe problemy, niż szkody wyrządzone przez dziką zwierzynę - idioci w rządzie są większym problemem.
    Łatwiej zwymyślać myśliwych, niż np. ekipę, na którą się zagłosowało w wyborach - to rząd generuje debilne ustawy, głupawe i nieprzejrzyste prawo itp. - akurat to nie jest wina myśliwych, tylko naszego oświeconego inaczej elektoratu.
    Po drugie - to chyba sobie nie zdajesz sprawy, jakie straty w rolnictwie mogła by spowodować nie "odstrzeliwana" przez powiedzmy 2 lata zwierzyna !!
    Po trzecie - rolnicy i leśnicy, owszem mogli by wkalkulować swoje straty w koszty produktów, ale Ty musiał byś je również wkalkulować idąc do sklepu po jedzonko - odpowiada Ci chlebuś w cenie powiedzmy 10 zł za bochenek ?
    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    PS Witaj,dobrze że wpadłeś,z Tobą się elegancko kłóci
    Mnie również miło, planuję kulturalną dyskusję/kłótnię
    Cytat Zamieszczone przez mavo Zobacz posta
    Poluje 30 lat.Od zawsze słyszę glosy jakie to be. Najczęściej z ust ludzi którzy pewnie nigdy nie byli w polu. Którzy nigdy nie taskali na plecach worka pełnego karmy przez zaspy w śniegu i tęgim mrozie.Pewnie nawet nie wiedza co to wnyk.Nigdy nie próbowali uwolnić jeszcze żywej sarny z owego wnyka.Nie spędzili kilku nocy na probie ochrony przed dzikami upraw okolicznych rolników. ( najczęściej nieudanej)
    Nie wzruszyłeś mnie tym workiem na plecach tachanym przez zaspy i na mrozie - uważam, że dokarmianie zwierzyny to totalna głupota.
    Przez setki tysięcy lat, zwierzęta radziły sobie bez dokarmiania - widocznie wtedy zwierzyna nie wiedziała, że to myśliwi wiedzą najlepiej, co powinna jeść w zimie. A zimy były (zwykle) dużo cięższe...
    Sens ma jedynie zimowe dokarmianie bażantów - dlatego, że ten obcy gatunek, zwyczajnie sobie w naszych warunkach klimatycznych nie radzi.
    Bajki o pożyteczności dokarmiania dzikiej zwierzyny, proszę zachować dla przedszkolaków, oraz osób o PRL-owsko-PGR-owskiej mentalności - mam znajomych myśliwych, ale zarówno ich, jak i moja inteligencja nie mogła by takich dyrdymałów przetrawić.
    Cytat Zamieszczone przez mavo Zobacz posta
    Swiete slowa Szczepanie.W PZł dzieje sie zle.Jak to zmienic ? Nie wiem.Ukladziki sa mocne.. A i materiał na nowych kolegów taki jakiś inny.
    A poza wszystkim strzał adrenaliny jaki sie dostaje po strzale do wyrywającego spod nóg bażanta jest tak silny ( nie chcę napisać, że przyjemny) że nigdy z niego nie zrezygnuję. Przecież jesteśmy drapieżnikami.
    Nie tylko PZŁ, ale i np. PZW jest "chory", ale np. wędką raczej ciężko kogoś zabić, a złowioną rybę zawsze można wypuścić.
    Jem mięso, więc (pośrednio) zabijam zwierzęta - ale robi to za mnie rzeźnik - to tego obecnie sprowadza się myślistwo - do odwalania "brudnej" roboty, bo nie każdy potrafi zabić sarenkę, za to, że obgryzła drzewko, albo zniszczyła komuś uprawę.
    Takie myślistwo akceptuję, a nawet popieram - ale nie trawię chamstwa, "mięsiarstwa" i głupoty.
    Pozdrawiam

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar mavo
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    375

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Poluje 30 lat.Od zawsze słyszę glosy jakie to be. Najczęściej z ust ludzi którzy pewnie nigdy nie byli w polu. Którzy nigdy nie taskali na plecach worka pełnego karmy przez zaspy w śniegu i tęgim mrozie.Pewnie nawet nie wiedza co to wnyk.Nigdy nie próbowali uwolnić jeszcze żywej sarny z owego wnyka.Nie spędzili kilku nocy na probie ochrony przed dzikami upraw okolicznych rolników. ( najczęściej nieudanej)
    Swiete slowa Szczepanie.W PZł dzieje sie zle.Jak to zmienic ? Nie wiem.Ukladziki sa mocne.. A i materiał na nowych kolegów taki jakiś inny.
    A poza wszystkim strzał adrenaliny jaki sie dostaje po strzale do wyrywającego spod nóg bażanta jest tak silny ( nie chcę napisać, że przyjemny) że nigdy z niego nie zrezygnuję. Przecież jesteśmy drapieżnikami.
    Browarze. Zapraszam na polowanie mieszkamy chyba blisko siebie.

    P.S Nikt nikogo nie zmusza do zabijania zwierząt. Pomagać im powinni wszyscy.

  10. #10
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Myśliwi

    Cytat Zamieszczone przez mavo Zobacz posta
    Browarze. Zapraszam na polowanie mieszkamy chyba blisko siebie.
    Dzięki za zaproszenie,ale ja mieszkam w Krakowie

    PS. Karmę taskałem,na polowaniu byłem(jako gość,nie strzelałem),ostanie wnyki usuwałem w wakacje w Puszczy Augustowskiej,wcześniej wielokrotnie w Beskidach i Bieszczadzie - nawet niedźwiedziówę,z wnyków uwalniałem...kumpla wiszącego w pętli, a próbę ochrony (udaną) pola ziemniaków przed dzikami z siekierą też mam zaliczoną - kilkukrotnie.Tak to piszę coby Ci przetrącić oręż dyskusyjny
    Pozdrav

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dzień Myśli Braterskiej
    Przez Bison w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 32
    Ostatni post / autor: 08-03-2015, 00:03
  2. Myśliwi strzelają do orłów
    Przez Zefir w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 22-07-2009, 19:13
  3. Wilczy problem zdaniem myśliwych z Birczy
    Przez Zefir w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 02-06-2008, 22:37
  4. Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
    Przez Marena w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 26-09-2006, 13:41
  5. Myślałem samolubnie...
    Przez PiotrekF w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 13-01-2005, 17:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •