Noooo, ale już bolesna dla organizmu jak diabli, a skutki odczuwalne będą po wielu, wielu latach, albo i nigdy się nie dowiemy prawdy-jak wpływają te wszystkie adjuwanty na nasz organizm.
Więc ja jednak jestem za szczepieniem lisów, jeśli tylko to pozwala unikać masowych szczepień ludzi.
Choć szacuje się, że już niedługo ta szczepionka przestanie być skuteczna i tak.

Edit:
Mavo pięknie, ale...co powiesz o swoich "kolegach" po fachu, którzy wykładają jedzenie pod amboną i czekają na to, aż zwierzęta przyjdą do stołówki?
Oni też tachają na plecach całe worki z jedzeniem dla nich!
I niestety nie jest to rzadki obrazek;(((((