mysmy z pania w podstawowce przynajmniej raz na miesiac chodzili pomagac lesniczemu dawac karme do pasnikow... byly tez cale akcje zbierania zoledzi dla dzikow- nawet lesniczy nam za to placil- chyba 1 zl za kg zoledzi, a ktory dzieciak najwiecej nazbieral to potem mogl isc z lesniczym rozsypywac to ziarno w odpowiednich miejscach.. Bardzo byly promowane w szkole takie akcje...a dla dzieciakow fajna zabawa
mam mieszane uczucia odnosnie dokarmiania zwierzat... ptaszki zima zawsze karmie, moze by sobie daly rade ale zawsze mi ich zal...



Odpowiedz z cytatem