łekolodzy sami - bocki zjedzone wiec strzela sie do sojek gawronow srok i innego ptactwa..... łeh i tyle se moze postrzelac mysliwy taki z francyji czy niderlandow, wiec co zle jest u nas ze mam spora populacje bockow i innego ptactwa strzela sie jedynie do czegos konkretniejszego i lownego ?Jest zle przez to ze mamy za malo ptakow i zwierzyny plowej ? Na boga przeciez za kuminzama wszedzie staly pasniki- byly olbrzymie PGR wszedzie pasiono zwierzyne po co po to by byly dewizy z odstrzstrzalow . Zwierzakow bylo za duzo i tyle . Jezeli mozna zauwazyc w bieszczadach braki w polulacji jeleniowaty to tyle i wylaczenie przez to ze odstrzal oraz napierajcy wilk i mis wypiera jelenia ktory idzie coraz dalej na polnoc kraju pewnie zajdzie w tym tempie za 2 lata na pomorze i bedzie mozna pogladac sobie jelenia karpackiego tam.A w bieszczady wroci wtedy kiedy bedzie mial swiety spokoj z wilkiem i misiem sobie radzi z flinta mysliwego juz gorzej.
Wiec moze dozyjemy pieknego dnia w ktorym liczenia zwierza w obwodzie lowieckim beda adekwatne do liczby odstrzalow dnia w ktorym bedzie prowadzona wlasciwa selekcja zwierzat dnia w ktorym nie bedzie sie strzelalo po to by bylo na impreze bo potrza .....
Moze dozyjemy tych lat kiedy powroca starzy mysliwych ktorzy chodz po obwdzie znaja kazdy zagajniczek kazda sarenke do ktorych mam gleboki szacun
ps przestancie sie zachwycac slangiem mysliwych bo mierzi mnie to okrutnie
LAMY![]()


Odpowiedz z cytatem