Z Żebraka będzie dobry zjazd do Mikowa bo z górki :) Więc kierunek obraliście właściwy. Potem w zasadzie trochę prosto, za Duszatynem pod górkę gdzie najwyżej będzie na Łokciu. I z Łokcia fajowy zjazd do Prełuk :) Z Prełuk bez większego wysiłku ale lekko pod górkę i potem chyba też jest zjazd do Rzepedzi/Turzańska. A dalej już nie wiem bo nie jechałam. Jeśli chodzi o zjazdy to Prełuki/Komańcza też są dobre (ale droga kiepska) ale to nie w waszym kierunku.
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Dzięki za szybką odpowiedź. Od Duszatyna na Komańczę jechałem w październiku ubiegłego roku także potwierdzam. Zastanawia mnie jeszcze jeden moment trasy. Za ostatnim brodem w kierunku Turzańska można lecieć główną drogą lub odbić w prawo i ponownie przebić się na drugą stronę rzeki i lecę (wzdłuż brzegu na wschodzie) do samego Turzańska. Na zdjęciach satelitarnych wygląda to spoko ale jechałaś może tamtędy?
Hmm raczej to nie będzie dobra opcja. Mam ten drugi bród za Prełukami (ostatni na Rzepedź/Turzańsk) przed oczami. Jest tam polanka, ambona na której siedziałam sobie, ale ścieżki tam zaraz przy brodzie (na wschód od rzeki) raczej nie ma. Niedługo za tym brodem droga się oddala od rzeki i wznosi do góry tak, że po kilku minutach nie widać rzeki, bo jest gdzieś daleko w dole. Więc jeżeli chcielibyście jechać nie drogą ale ścieżką -to musielibyście już za samym brodem odbić z drogi bo potem już nie ma szans (bo rzeka jest w dalekim jarze a droga wysoko u góry). Ja nie szłam w ten sposób więc nie wiem jak tam wygląda odcinek. Ścieżka o którą pytasz służy ciągnikom do zwózki drewna, więc powinna być spora. Ale w którym miejscu się zaczyna i jak szeroka jest Osława w tym miejscu co ściezka przecina rzekę -nie wiem! Ja tylko od strony zakładu drzewnego w Rzepedzi gdy siedziałam za zakładem nad rzeką to widziałam że nią właśnie jeżdżą. Za zakładem rzeka jest znów szeroka. Nie wiem jaka jest szerokość w miejscu przecięcia ścieżki.
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
A ja to sobie rowerkiem jakoś wyjadę na Żebrak a z powrotem to spróbuję lasem. To będzie jakoś tak: od przełęczy i w lewo na w dół na Wolę Michową ale ostrożnie bo już na samym początku jest taki mały parking i wejście do lasu, kierunek Horyszniańskie, Magura i do wyboru: Smolnik albo jak się uda. Ważne żeby jadąc z górki nie rozjechać żubrzycy co może się kręcić po okolicy.
Ostatnio zrezygnowałem choć byłem bliski. Niestety moje Wigry dostały w kość na Przysłupiu i zaszwankowało przednie kółko. Myślę, że Wigry w las to może nie być najlepszy pomysł bo przydałyby się konkretne balony.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)