Wróciłem właśnie z Czarnohory - śniegu jak na lekarstwo, w zasadzie tylko na grani, a w dolinach w nocy z soboty na niedzielę spadło kilka cm. MOże do kwietnia coś dopada
No to to są dobre wieści.
Moja domowa młodzież wybiera się zaraz po Świętach w Gorgany (kolejne podejście po wrześniu, kiedy śnieg ich wygnał).
Mam nadzieję ze tym razem będą mieli lepszą pogodę (liny nie zabierają, świeczki owszem).