... o tak... mistrzostwo słowa... niepowtarzalne.. i nie wciskał bym go pomiędzy innych... ...odkrył dla mnie kawałek Sanoka , którego nie znałem.. (ale żeby łazić po cmentarzu i szukać grobu Grubej Anielki na skutek książki?.. no to jest coś co rusza...) Barszczu Ognia!