Ale jaka jest radość z odkrywania nowych, ciekawych miejsc! Ja co prawda łażę po Bieszczadach dość krótko, tak "świadomie" to dopiero ze dwadzieścia lat z małym okładem (a pewnie potrzeba by chyba jeszcze ze dwieście, żeby jako tako je poznać) i wciąż znajduję coś nowego choć przyznać muszę, że wcześniej trzeba wiele czasu poświęcić nad mapami tymi współczesnymi jak i przedwojennymi oraz związaną z tematem literaturą, ale to też czysta przyjemność jest :) A przede wszystkim jak najczęściej jeździć w te pagóry i chodzić, chodzić i chodzić - nie ukrywam, że strasznie lubię to chodzenie :)
A teraz proszę się zaangażować i pomóc mi przypomnieć co zarejestrował mój fotoaparat:
widoczek76.jpg



Odpowiedz z cytatem