Ale najłagodniejsze ze znakowanych chyba jednak od Zawadki Rymanowskiej.
Można tez kombinować - od Zawadki drogą bez znaków, a potem wstrzelić się w szlak czerwony od Lubatowej (podobnie jak szliśmy na spotkaniu miłośników Karpat Wschodnich) i to jest chyba najłagodniejsze.
Pozdrowienia
Basia
P.S. Też uwielbiam Cergową.



Odpowiedz z cytatem