Drogi Xavier.Ja w tym wątku powiem jedynie że nadal wam zazdroszczę,bo nie miałam szansy wyjazdu i dodam,że popieram twoje oburzenie,bo sama poczułam to samo po przeczytaniu kilku opini.Ale wśród tych osób był cichy bochater-JABOL!Człowiek,który działał zamiast gadać.JABOL PADAM DO STÓP:)A myślę że każde wejście i zejście zasługuje na BRAWO!Nie ma co umniejszać zasług.I w tym momencie jest wasza chwila sławy....Przecież nie da się zmierzyć kto jest lepszy w tym temacie.Więc może czas na poprostu bycie przyjaciółmi ze szlaków i przestać dzielić na mentorów i uczniów(tak jak to zrobił Jabol).
niecierpliwie czekam na zdjęcia;
Z UZNANIEM I RADOŚCIĄ Z SZCZĘŚLIWEGO POWROTU
BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
niepozorna