Zawsze chętnie oglądam zdjęcia, gdy sam nie mogę pójść w góry. Wygląda na to, że mieliście dużo wrażeń i będziecie mieli co wspominać do lata. A może do wiosny?
Patrząc na wiek uczestników nie dziwią mnie już ochy i achy
Taka wyprawa to prawie Everest. I dobrze. Zdobędziecie doświadczenie i za parę lat przyciągniecie tu swoich młodszych kolegów. Trzymajcie tak dalej. Dobre przygotowanie, rozwaga (umieć się w porę wycofać) i jest jeszcze parę szlaków do przejścia. Także zimą.
Pozdrawiam z lekką nostalgią
Długi