Iras Viniety nie ma gdzie kupić. Tak jak pisze krz.prorok.
Myśmy nie szukali na siłe i jeździliśmy bez winiety.
A co do bankomatów na Ukrainie - ja pisze przez pryzmat moich doświadczeń. Jeżdżę komunikacja publiczną najczesciej więc siłą rzeczy we Lwowie się pojawiam, zwłaszcza że lubię to miasto i zawsze z checią je odwiedzam.
Ja na szczeście nie mam potrzeby zaopatrywania sie co 2 dzień w walutę (paliwo, serwis itp) więc wybacz, że nie myslę o jeżdżących samochodem :)
Inna sprawa jest taka że nigdy w kantorze nie bedziesz miał tak tanio jak pobierając na miejscu w bankomacie. Nie ma na to siły bo kantor nie jest instytucją charytatywną i nie doklada do interesu. Przy wyplatach bankomatowych kurs 0,50gr za hrywnę, to nie jest żadna okazja tylko standard.
Co do samych bankomatów - no nie mów że nie przejeżdżasz przez żadne większe miasto.
Co zaś się tyczy Rumunii - wypowiadam się o rejonie w którym byłem i przez ktory przejeżdzaliśmy. Jak pisałem wyżej rozpatruję problem bankomatów przez własny pryzmat i dla mnie wypłata gotowki po drodze to najlepsze rozwiązanie.Nie musze wypisywac w durnych deklaracjach celnych ile kasy przewożę.
Pozdrawiam.
P.S.
Miałes mi sie przypomnieć.



Odpowiedz z cytatem