
Zamieszczone przez
Doczu
Myśmy nie szukali na siłe i jeździliśmy bez winiety.
A co do bankomatów na Ukrainie - ja pisze przez pryzmat moich doświadczeń. Jeżdżę komunikacja publiczną najczesciej więc siłą rzeczy we Lwowie się pojawiam, zwłaszcza że lubię to miasto i zawsze z checią je odwiedzam.