Wystarczyło to "spisanie" nas przez Politia Frontiera, inne specjalne zezwolenia nie były potrzebne.
Powiedzieli nam to spotkani na trasie Polacy. Po prostu obok pasą się konie i owce i wszystkie piją z tego jeziorka.
Natomiast 300-400 m wcześniej było bardzo obfite źródło i tam obok na płaskim miejscu rozbiliśmy się.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem